Prolog
Martina
Żyletka i narkotyki. To jedyne co mnie uspokaja. Mogę powiedzieć,że to moi przyjaciele. Uwielbiam zapalić jointa i machnąć żyletą parę razy po udzie. Można powiedzieć,że się uzależniłam. Opiekuję się mną ciocia,mam tylko ją. Trudno mi przed nią ukryć blizny i zadrapania,ale muszę dać radę,załamała by się. O szkole raczej nie będę wspominać. Z każdym się tam kłócę,nie potrafię udawać cichutkiej i grzecznej dziewczynki,skoro nią nie jestem.
Prolog krótki,ponieważ nie miałam potrzeby pisać dłuższego :*
Do Jutra <3
Twój_Demon
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz